- Chodź do mnie, Stanisławie - powiedziałem do kota i kot wskoczył mi na kolana.
I wtedy ta dziewczyna obudziła się. Patrzyła na mnie i na kota.
- Kot nazywa się Stanisław - powiedziałem po chwili.
- Czego chcesz?
- Forsy - powiedziałem. - Chcę sprzedać Stanisława.
I wtedy ta dziewczyna obudziła się. Patrzyła na mnie i na kota.
- Kot nazywa się Stanisław - powiedziałem po chwili.
- Czego chcesz?
- Forsy - powiedziałem. - Chcę sprzedać Stanisława.
“
| — | Marek Hłasko - Drugie zabicie psa |